Forum www.piekneistoty.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Dziewczyna cz.1

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.piekneistoty.fora.pl Strona Główna -> Nasze prace
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Brzoskwinka
Marzycielka



Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:38, 15 Lip 2012    Temat postu: Dziewczyna cz.1

Jej. Napisałam to, bo nie miałam weny na pisanie innego tekstu, nad którym pracuję od jakiegoś czasu. Ogółem planuję zrobić z tego krótkie rozdziały, ale zobaczymy, czy się rozkręci z czasem. Jak na razie potrzebuję opinii, czy pisać dalej. Czekam na odpowiedzi! Miłego czytania.

Siedzę z głową opartą o szybę i myślę. Moje całe ciało podskukuje przy każdej większej lub mniejszej dziurze w drodze. Powoli przyzwyczajam się do takiej jazdy, staram się nie zwracać uwagi na niewygodne siedzenie, jednak w głębi duszy marzę o jakiejś miękkiej poduszce. Patrzę na cały krajobraz, który mijam, w okół jest pełno drzew i krzaków. Dopiero teraz, gdy wjeżdżamy w jakąś wioskę, widać małe, stare domki, gdzieniegdzie tylko można zaobserwować dom „bogaczy“. Jest różnica między nimi: ten „bogaczy“ łatwo dostrzec, wyróżnia się z tłumu, jest większy, nowoczesny i na pewno drogi. Towarzyszy mu przeważnie duża działeczka z pięknym ogrodem. Czasami obejdzie się bez ogrodu, ale powierzchnia musi mieć conajmniej trzydzieści arów. Takie są realia, już nikt nie buduje domów drewnianych i jednopiętrowych. Kiedyś na takie właśnie była moda, jednak czasy się zmieniają...
Zastanawiam się, kiedy w końcu dojedziemy. Zaczyna się ściemniać, ostatnie promyki słońca próbują jeszcze mi dokuczyć, lecz ja odwracam się, kierujac swój wzrok na wysokiego chłopaka, który akurat wszedł do autobusu. Momentalnie przestaję słyszeć muzykę, która rozbrzemiewa w słuchawkach, całą uwagę poświęcam jemu. Jego włosy postawione na żel idealnie pasują do poszarpanej, czarnej bluzki, spodni z łańcuchem i czarno-białych trampek. Nie wiedziałam, że ktoś jeszcze nosi łańcuchy - przebiega mi przez myśl, gdy chłopak odwraca się w moją stronę. Od razu serce zaczyna bić szybciej, zaczynam udawać, że szukam czegoś w torbie. Kątem oka udaje mi się zobaczyć dosyć sporą bliznę na prawym policzku, po czym tracę go z pola widzenia. Usiadł dwa rzędy przede mną. Ciekawe, gdzie wysiądzie...
Kolejne piosenki wpadają do uszu, próbując dostać się do mózgu, lecz ja nie zwracam na nie uwagi. Nagle czuję się bardzo senna, próbuję się wygodnie usadowić, aby choć przez chwilę się zdrzemnąć, jednak już po minucie dochodzę do wniosku, że jest to niemożliwe. W końcu znów opieram głowę o szybę i zamykam oczy. Jest mi smutno. W mojej głowie kumuluje się wiele myśli, które już dawno powinnam stąd wyrzucić. Jednak wspomnienia... One zawsze pozostają. Nieważne czy są złe czy dobre, one po prostu są. W tym momencie mam wielką ochotę krzyczeć i płakać na przemian. Dom dziecka. Bicie przez rodziców zastępczych. Kąpanie we wrzątku. Molestowanie przez ojca, który odnalazł się po szesnastu latach. Wylądowanie na ulicy... To wszystko sprawia, że mam odrazę do siebie, do swojego ciała, do ludzi... Jednak o dziwo nie do chłopców. Mimo że w najbliższym czasie nie pozwoliłabym się żadnemu dotknąć, to lubię ich obserwować, flirtować z nimi... Zresztą jak każda dziewczyna. Po takich przeżyciach powinnam bać się lub czuć wstręt do nich, lecz mnie ciągnie do płci przeciwnej. W sumie każdy reaguje i odczuwa wszystko inaczej... A może po prostu jestem dziwna?
Ni stąd ni zowąd czuję krople deszczu na swoim ciele. Siadam wyprostowana i rozglądam się dookoła. Ludzie jak gdyby nigdy nic siedzą na swoich miejscach. Gdzieś z tyłu słyszę płacz dziecka, na który nikt nie reaguje. Opieram się o fotel i patrzę w górę. Zauważam torbę całą w kwiatki, której wcześniej nie było. Jestem jakaś niespokojna, cały czas się rozglądam. W pewnym momencie gaśnie światło. To dosłownie sekunda, gdy panuje ciemność, jednak wzdrygam się niemiłosiernie. Po chwili sytuacja się powtarza. Za trzecim razem moje serce zaczyna bić jak oszalałe. O co tutaj chodzi?! - wrzeszczę w duchu. Czuję, że zaschło mi w gardle. Patrzę na pozostałych pasażerów, ich najwyraźniej to nie obchodzi. Ja jednak się boję. Podświadomie biorę torebkę i tym razem naprawdę zaczynam czegoś w niej szukać, nie wiem tylko czego. Nagle coś mokrego spływa po moich dłoniach. Momentalnie wyjmuję je. Widzę krew, dużo krwi. Rozglądam się - krew jest wszędzie. Próbuję krzyczeć, jednak z moich ust nie wydobywa się żaden dźwięk. Chcę uciec, chcę jak najszybciej znaleźć się daleko stąd, lecz nie mogę ruszyć się nawet z miejsca. Mam związane nogi, ręce są przywiązane do siedzenia. Wiercę się, ale to wszystko na nic, wiem, że i tak się nie uwolnię. Nagle słyszę głośne kroki, z sekunsy na sekundę dociera do mnie, że coś się zbliża. Podnoszę głowę do góry i zdążam zauważyć bliznę na policzku osoby, która się nade mną pochyla, po czym...
- Hej, mała, obudź się! - Ktoś lekko szarpie mnie za ramię. Otwieram oczy i podnoszę się jak opażona. - Już dojechaliśmy, możesz wysiadać.
Zdezorientowana patrzę na kierowcę, który nienaturalnie się uśmiecha.
- Dziękuję, że mnie pan obudził - mówię. Biorę torebkę i kieruję się do wyjścia. - Do widzenia! - żegnam się z mężczyzną, który zdążył zająć już miejsce przy kierownicy. Niewiadomo po co oglądam się do tyłu. Nim dociera do mojej świadomości, że ktoś stoi przede mną, wpadam na ową osobę.
- Przepraszam! - mamroczę speszona. Podnoszę wzrok i po prostu zapiera mi wdech w piersiach. Tą osobą, na którą niefortunnie wpadłam, jest wysoki chłopak z blizną na policzku. Jego oczy są piękne i niepowtarzalne, jedno jest zielone, drugie zaś niebieskie. Wręcz nie mogę napoić się ich widokiem, ta chwila zdaje się trwać godziny, lecz w rzeczywistości nie mija nawet minuta. Zwykle to ja pierwsza się speszam i zaczynam patrzeć na coś innego, ale nie teraz. Teraz to on spuszcza głowę, uśmiechając się pod nosem.
- Nic się nie stało - mówi w końcu. Ma piękny głos. - Jestem Iwo.
- Judyta. - Wciąż nie spuszczam z niego wzroku.
- Ładne imię. - Powoli wymija mnie. - Wybacz, ale bardzo się śpieszę. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy.
- Ja też... - mówię, jednak wiem, że on i tak tego nie słyszy. Z wielkim uśmiechem opuszczam autobus, kierując się w stronę miesta nie świadoma tego, co jeszcze mnie czeka...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mollyna
Niewolnica Książek



Dołączył: 13 Maj 2012
Posty: 185
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:33, 15 Lip 2012    Temat postu:

Kilka literówek, trochę powtórzeń, więcej z początku. Niektóre zdania do skrócenia, generalnie interpunkcja - zapis dialogów Wink
Cz.1? Czyli będzie kontynuacja? Fajnie...
Pomysł ciekawy, choć sny są lekko przereklamowane. Wiem z doświadczenia, bo mnie też za to zjechano kiedyś xDD
Bardzo ładnie piszesz, nie nudzisz zbędnymi opisami. Nie jest źle. Może być bardzo ciekawie jak się już rozkręcisz. Ja nie mam cierpliwości raczej...
Zresztą, moją opinią się nie przejmuj. Ja nie umiem pisać, a innych krytykuję i oceniam, więc nie jestem w porządku. przepraszam ;DD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Brzoskwinka
Marzycielka



Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:26, 16 Lip 2012    Temat postu:

Wrzuciłam to od razu po napisaniu, więc nie dziwie się, że błędy jakieś są. Po prostu chciałam zobaczy, czy cho trochę się sprawdzi. ; ) Poprawię błędy i zobaczymy, jak to będzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Brzoskwinka
Marzycielka



Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:19, 16 Lip 2012    Temat postu:

A w ogóle, co w tym zapisie dialogów jest nie tak? Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mollyna
Niewolnica Książek



Dołączył: 13 Maj 2012
Posty: 185
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:55, 16 Lip 2012    Temat postu:

W zasadzie wiem, że wczoraj (?) coś mi nie pasowało, ale albo poprawiłaś, albo nie mogę tego znaleźć.Uwierz, nie jest źle. Długo już piszesz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Brzoskwinka
Marzycielka



Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:12, 16 Lip 2012    Temat postu:

Chyba nie możesz znaleźć, bo jeszcze nie zabrałam się za poprawki tego tekstu. Very Happy Ale jak coś wyłapiesz jeszcze, daj znać. A piszę już jakoś ze dwa lata...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lenaaa
Niewolnica Książek



Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:23, 17 Lip 2012    Temat postu:

jak dla mnie świetne. czekam na kolejną część Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.piekneistoty.fora.pl Strona Główna -> Nasze prace Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin